Informacje o prowincji
CHIKAI PO WIELKIEJ REWOLUCJI

Chikai w większości jest pokryte przez rozległe i bujne lasy, które przez członków klanu Senju są wielce pożądane, nie tylko jako korzystny teren do walk, ale większość klanowiczów lepiej się czuje w takim otoczeniu. Reszta natomiast stacjonuje na wybrzeżu i broni ziemi nie pozwalając nikomu z wrogimi zamiarami zbliżyć się choćby do plaży. Południe prowincji to już inna bajka. Terenów lesistych tutaj prawie, że brak, a dominuje to rolnictwo oparte na uprawie ryżu, a port handlowy jest uznanym przez wielu kupców miejscem na ich mapie miejsc do "odwiedzenia".




HISTORIA DAWNEGO CHIKAI

Chikai to kraina, która została najszybciej, ze wszystkich na całym kontynencie, zurbanizowana i kompletnie przystosowana do życia. To wszystko za sprawą legendarnego klanu Senju, który posługuje się elementem drewna. Byli oni w stanie w jedną noc stworzyć szereg budynków niezbędnych do funkcjonowania oraz obrony przed najeźdźcami. Jednak, skoro Chikai jest w większości półwyspem, klan podzielił się na dwie osady umiejscowione na dwóch skrajnych obszarach. Członkowie klanu opanowali miejsce, przez które przebiegają tutejsze szlaki handlowe, a pozostali obywatele, trudzący się połowem zwierząt morskich, zajęli tereny przybrzeżne. Dzięki takiemu umiejscowieniu nie są zagrożeni atakami, ponieważ Senju zapewniają im bezpieczeństwo przy szlakach oraz w obrębie granic krainy. Początkowo w Chikai nie było żadnych większych lasów, jednak użytkownicy Mokutona, dzięki swojej potężnej technice, stworzyli ogromne połacie lasów, w których czują się najbezpieczniej. Po dziś dzień cała prowincja cieszy się spokojem wewnętrznym, bez żadnych sporów. Ilekroć zdarzały się kiedykolwiek ataki na ludność Chikai, klan Senju je odpierał, a wszelkie próby wtargnięcia poza linię legendarnego klanu są daremne. Nawet od strony morskiej prowincja jest chroniona - kilka członków klanu, którzy patrolując, szukają na morzu statków. Jeśli jakiś statek, nie wliczając w to statków transportowych, znajdował się blisko lądu, członkowie klanu manipulującego drewnem sprytnie używali swojego Kekkei Genkai, aby zatopić statki z dalekiej odległości, w skutek czego także wszelkie próby natarcia od morza są uniemożliwione. Po tych kilku latach także i lasy stały się piękniejsze, bujniejsze. Członkowie klanu Senju, ta bardziej kreatywna część klanu, stara się zachować piękno i harmonię we wszelakiej florze.




HISTORIA DAWNEGO KESSHO

Kessho od wielu lat słynne głównie ze sprzedaży ryżu, który pozyskują ze swoich plantacji. Co prawda prowincja ta posiada dostęp do morza, jednak jego mieszkańcy woleli osiedlić się w głębi lądu i stworzyć pola ryżowe zamiast zamiast portu. Na wzgórzach tych mieszkańcy stopniowo powiększali swoje dość duże pola. Po pewnym czasie powstała cała ogromna plantacja z własnym systemem nawadniającym, który jest dumą krainy aż do dnia dzisiejszego i służy jako przykład dla innych. Istniały również minusy decyzji podjętej przez mieszkańców. Najważniejszym z nich były praktycznie brak szlaków handlowych. Jednym, który przebiegał przez prowincje był i tak bardzo rzadko uczęszczany. Skutkiem tego było to, że ludność zamieszkująca te tereny nigdy nie zasmakowała prawdziwego handlu, ani też wojny z uczestnictwem wielkich ninja. Pewnego jednak dnia coś zmieniło się w mentalności mieszkańców. Postanowili zmienić swoje dotychczasowe życie i postawić na handel. Po jakimś czasie udało im się wybudować okazały port, który w późniejszym czasie stał się ich perłą. Pola ryżowe nie zostały jednak całkowicie porzucone. Mniejsza grupa ludzi w dalszym ciągu zajmowała się nimi, choć obszary te były o wiele mniejsze niż w erze największego rozkwitu. Obecnie z każdą chwilą Kessho staje się coraz bogatszą prowincją. Przez cały czas prężnie się rozwija i nie zanosi się na to by ten okres dobrodziejstwa miał się w najbliższym czasie skończyć. Na dodatek coraz więcej znanych ninja odwiedza te tereny ze względu na jej bogactwa.

Powrót do "Chikai"