Informacje o prowincji
Wątek zamknięty



SHISOU PO WIELKIEJ REWOLUCJI

Wielkie połacie ziemskie pokryte lasami, a na zachodzie wyżyny i górskie szczyty poprzebijane jaskiniami, która część z nich najpewniej kryje w sobie jeszcze jakieś tajemnice. Wiele ta kraina wycierpiała mocząc krwią tą ziemię w walce przeciwko niesprawiedliwym i egoistycznym rządom Lorda Feudalnego. Lasy dostarczają drogocennego i wysokogatunkowego drewna, a wprawni cieśle wytwarzają z nich wiele pożytecznych i wartościowych przedmiotów. Poza lasami handlarze są sercem gospodarki Kraju Ognia, który znajduje się pośrodku obecnie znanego nam kontynentu i dzielnie stawia czoła przeciwnościom otaczające go z każdej strony. Lalkarze natomiast cicho siedzą w swojej górskiej siedzibie czekając na jakieś przebudzenie.




HISTORIA DAWNEGO SHISOU

Siedziba klanu Ayatsuri znajduje się w terenie górskim, dookoła otoczona ogromnym kawałkiem terenu. Co ciekawe w tym kraju nie ma zbyt wielu wzniesień, a to zajęte przez władców marionetek jest zdecydowanie najwyższe. Znaleźli oni sobie doskonałe schronienie, bowiem kryjówka umieszczona jest u podnóża góry, która ma bardzo dobrze rozwinięty system jaskiń. Jaskinie są wielkie, wręcz idealnie nadają się na warsztaty lalkarzy, którzy do swojej pracy potrzebują wiele miejsca. Pomiędzy górą, a resztą terenu wybudowano wielką drewnianą ścianę, a w niej bramę, która pozwala na bieżąco kontrolować wszystkich, którzy wchodzą lub wychodzą z kryjówki. Na zewnątrz są, również drewniane, domy, w których mieszkają członkowie klanu oraz magazyny, w których usytuowane są części potrzebne do budowy lalek. Dogodne miejsce znalazło się także dla zapasów żywności. Nawet takie skupisko ludności jak klan ninja nie był w stanie zagospodarować wszystkich jaskiń, dlatego też wiele pozostało niezbadanych. Krążą pogłoski, że niektóre z nich skrywają straszne i niebezpieczne sekrety.




HISTORIA DAWNEGO KANKETSU

Cechą charakterystyczną prowincji Kanketsu jest to, że zjeżdżają się tutaj wszystkie lądowe szlaki handlowe prowadzące do górskiego Kraju Błyskawic. Z tego powodu w bardzo krótkim czasie stała się najbogatszym miejscem w całym Kraju Ognia, przewyższając tym samym znacznie nawet Tanechigai, które zamieszkuje Lord Feudalny. Właśnie ten fakt stał się przyczyną przyszłych problemów mieszkańców. Władca ziemski zazdrosny o wypełnione po brzegi skarbca miasta, nałożył ogromne podatki na prowincje, co zainicjowało niezadowolenie ludności, którzy musieli oddawać czterdzieści procent swoich dochodów na potrzeby wojska. Niedługo po tym czasie ludzie zaczęli się buntować i rozpoczynali pierwsze protesty. Efektem tego było wysłanie całkiem pokaźniej grupki wojska do Kanketsu, która miała zapewnić spokój i porządek w tym miejscu. Na początku nie było widać większych zmian. Niezadowolenie ludzi rosło z każdym kolejnym dniem. W powietrzu wisiała już groźba wojny domowej. Kolejne oddziały wojska napływały do prowincji. Gdy oto w pewnym momencie Lord Feudalny przejrzał na oczy. Wizja śmierci ogromnej ilości osób i straty gigantycznej ilości pieniędzy zwyciężyła. Przełamał się i obniżył podatki do racjonalnego poziomu. Po pewnym czasie na terenie Kanketsu zapanował pokój, a Oficer Aryiaku mógł z dumą powiedzieć, że wypełnił zadanie. Następnie powrócił wraz ze swoją armią do Daimyō. Na miejscu pozostała jedynie niewielka garstka żołnierzy, która miała obserwować sytuację na terenie i w razie zagrożenia szybko poinformować centralę.




HISTORIA DAWNEGO DEBIRUIYAA

Kraj ognia zawsze słynął z szeroko rozwiniętej flory, zwłaszcza z gęstych lasów. W Debiruiyaa osiedlili się głównie chłopi pracujący jako drwale oraz cieśle. Początkowo powstało kilka mniejszych posesji w lesie tworzonych przez pojedyncze rodziny, ale przez napady bandytów oraz zdeprawowanych samurajów, ludzie zmuszeni byli połączyć siły. Wybudowali osadę godnych podziwu rozmiarów. Materiału budowlanego mieli pod dostatkiem, a wszechobecne drzewa utrudniały dostęp osobom niepowołanym. Niestety, nie było im dane zaznać spokoju, a to głównie przez ich własny kraj, który na gwałt potrzebował drewna, a tym samym chłopów, którzy by się nim zajmowali. Oddział regularnego wojska Lorda Feudalnego Kraju Ognia niezwłocznie, zaraz po zdobyciu informacji na temat miejscowej ludności, przystąpił do działania i dogadał się z osadnikami. Dzięki nim z chłopskiej osady powstało miasto otoczone palisadami, które, za sprawą lorda chronione było przez wcześniej wspomnianych wojowników. Mieszkańcy Debiruiyaa może i żyją dostatnie, i spokojnie, ale zmuszeni zostali zapłacić za to cenę wolności, którą utracili wraz z pojawieniem się armii Daimyō. Kaiza, jeden z wpływowych drwali, rozpoczął bunt przeciwko działaniom Władcy Kraju Ognia. Zebrał prowizoryczne wojsko składające się głównie z osób ze społeczności osadniczej, wyposażeni w niedoskonałe bronie, typu siekiery, widły, kosy, ruszyli na Wojsko Lorda Feudalnego, pod którego to rządami aktualnie się znajdowali. Walka trwała kilka dni. Pomimo przewagi ze strony wojska właściwego Kraju ognia, chłopi z Debiuriyaa zdołali jakoś nacierać na swoich przeciwników. W końcu Oficer Tsunami, który to był głównym dowódcą wojsk Daimyō, zdecydował się przeprowadzić masową rzeź. Nie mieli litości dla drwali, użyli wszystkich dostępnych jednostek, aby się ich pozbyć. W wyniku starcia zginęli zarówno Kaiza oraz reszta drwali, ale także sam Oficer Tsunami. Lord Feudalny wydał nakaz podporządkowania się jemu samemu, ale także jego wojsku. Nie jest to prawo rygorystyczne, ale od kiedy każdy go przestrzega, w Kraju Ognia panuje spokój. Debiruiyaa wciąż jest znana z drwali zamieszkujących tą prowincję, zostali oni wyłonieni ze wszystkich prowincji Kraju Ognia. Po tych dwóch latach sytuacja znacznie się poprawiła, jest tak jak dawniej, z tą różnicą, że drwale nie muszą się obawiać o konflikty ze strony Władcy Kraju Ognia. Przeszłość jest znana jedynie pojedynczym osobom.

Powrót do "Shisō"Wątek zamknięty