Port



Pomysł stworzenia portu powstał w roku 163. Wtedy to uwaga zarządu organizacji Wyrzutków skupiła się na zamieszkujących tereny Kraju Uciekiniera rybakach. Odnotowywano bowiem coraz liczniejsze przeprawy przez ocean z ich udziałem, kiedy to ludzie, pragnąc dostać się na kontynent, prosili ich o pomoc. Nic dziwnego, był to wówczas jedyny sposób, by przedostać się przez morze. Rada nie miała najmniejszych nawet wątpliwości, iż takie działania mogły prowadzić do katastrofy. Nietrudno zgadnąć, jakiej jakości łodzie należały do poławiających ryby – z pewnością nie gwarantowały bezpiecznej przeprawy na najbliższy ląd. Co więcej, absencja rybaków skutkowała znacznym zmniejszeniem ilości ryb na targowiskach. Pojawiło się zatem zagrożenie głodu.


Zgodnie z projektem, którego realizację opłacono z funduszy organizacji i urzędującego wówczas lidera Nakayamy, miał to być port idealnie wpasowujący się w krajobraz wyspy. W końcu to wybrzeża były prawdziwą chlubą Kraju Uciekiniera, toteż i przystań musiała prezentować się należycie, nie niszcząc przy tym krajobrazu. Specjalnie w tym celu wydzielono obszar, w którym na próżno szukać słonecznych plaż. Do brzegu morza prowadzą tutaj dość strome zbocza, uniemożliwiające wybudowanie jakichkolwiek budynków. U podnóża wzniesień znajdują się kamienne platformy, przy których cumują małe łajby czy olbrzymie statki handlowe. Na pobliskim pagórku wzniesiono latarnię morską, radośnie zachęcającą przepływające statki do zatrzymania się w porcie Ronin no Kuni.


W czerwcu roku 165 odbyło się uroczyste otwarcie portu. Pierwszy okręt, przybywający z Kraju Wirów, zacumował w przystani. Miał to być dobry znak dla krajowej gospodarki, zwiastujący jeszcze większe możliwości handlowe.


Od tamtej pory przystań jest jednym z najbardziej zaludnionych miejsc na wyspie. O każdej porze dnia i nocy roi się tu od turystów i kupców, transportujących swoje towary. Konieczne stało się zatem zadbanie o bezpieczeństwo przebywających tam ludzi, dlatego też stworzono specjalne dwuosobowe oddziały strażnicze, których zadaniem jest stałe patrolowanie terenu. Niemal przy samym porcie powstał również kompleks moteli i mniejszych knajp, służących gościną dla przybywających. Kiedy podróżni udają się na spoczynek, do akcji wkraczają zespoły sprzątające, by zadbać o dobre pierwsze wrażenie, jakim z pewnością jest pojawienie się w czystym porcie.


Już z daleka usłyszeć można podniesione głosy sprzeczających się handlowców i rozmowy podróżnych, mieszające się w drażniący bębenki ,hałaśliwy bełkot. W powietrzu unosi się ostra woń ryb, będących głównym z eksportowanych towarów. Tych wątpliwych atrakcji można jednak uniknąć, udając się na pobliskie, wykonane z bambusa molo, oświetlone lampionami, gdzie rozbijające się o szerokie falochrony morskie grzywy roztaczają swój miły zapach, szumiąc przyjemnie w uszach.

Powrót do "Ronin no Kuni"