Port



Największa wyspa ze wszystkich położonych w Kraju Wody, a jednak szczycąca się niezbyt wielkim, niezbyt urodziwym i niezbyt przyjemnym portem. Niewielkim, ponieważ składającym się jedynie z kilkunastu przyległych do brzegu budynków, które pełnią funkcję mieszkalną. Ich wnętrze jest obskurne i bardzo słabo wyposażone. Dodatkowo zaledwie kilka pomostów, do których cumuje sześć, może siedem statków dziennie. A towarzystwo i atmosfera jaka tutaj panuje jest wyjątkowo specyficzna. Ludność to zwykli prostacy, pijacy i buraki w jednym. Karczmy przepełnione są wręcz marynarzami, którzy zamiast wypływać w pogoni za żywnością na otwarte morze, wolą upijać się w karczmie i jedynie denerwować swoje żony, które wiecznie czekają na nich w domu. Nie trudno więc wpleść się w awanturę, bądź nawet pojedynek, jeżeli ktoś posiada szczególnie niewyparzony język. Całkowity brak harmonii spowodowany został brakiem zainteresowania tym miejscem. Cóż, nikt nie powiedział, że wszystkie lokalizacje na tym świecie są piękne i kolorowe.

Powrót do "Toppudaun"