Obóz Tsundora



Największa osada w tych okolicach. Do opisywanej lokacji pasuje tutaj tylko wcześniej wspomniane określenie. Jednak dlaczego? Bystry obserwator może, a nawet powinien skupić się na tym pytaniu. W końcu okolica nie jest nijaka. Również sama osada nie należy do zwyczajnych. Ludność miasta też zasługuje na kilka słów określenia. Czemu więc kronikarze z całego świata określali Obóz Tsundora w tak płytki sposób?


Na początek warto opisać same miasto. Nie jest to przecież zwyczajna wioska, będąca na obrzeżach prowincji, czy też kupa namiotów rozłożonych obok siebie. Prawda jest zupełnie inna. Zacznijmy od powiedzenia wprost, że obóz Tsundora posiada prawa miejskie. Rozległość mieściny jest paradoksalnie nie aż tak duża, jak mogłaby być w innym regionie. Dlaczego? Odpowiedź na pytanie znajduje się w innym akapicie, jednakże można to wyjaśnić już tutaj. Okolice, w których znajduje się miasto, są zwyczajnie pustynna. Osada leży praktycznie na samym południu Baigai, przez co panuje tutaj klimat bardziej charakterystyczny w rejonach Kraju Wiatru, niźli Ziemi. Jak wiadomo, burze piaskowe i inne zjawiska typowe dla piaszczystych wydm, nie są zbyt przyjemne i łatwe do obejścia. Toteż już podczas budowy obozu postanowiono, że większość budynków będzie znajdować się obok siebie. Dzięki temu o wiele łatwiej byłoby przetrwać możliwe katastrofy przyrodnicze.


W mieście da się wyróżnić kilka dzielnic. Kupców, którzy mieszkają w kamiennych domach, ociosanych już dziesiątki lat temu, najemników, wolących przebywać w namiotach, a także żebraków, którzy zadowalają się lichymi szałasami. Ku zdziwieniu przybysza, największy i najbardziej zaludniony dystrykt należy do handlarzy. Bezrobocie w tych terenach jest bowiem rzadkie, a wynika często z pecha, a nie braku umiejętności lub zaniedbaniu samego siebie.


Ostatnią informacją, o której warto wspomnieć, jest fakt, iż miasto ma dostęp do wody. Jest to możliwe, ponieważ przez okolicę przepływa jedna z najdłuższych rzek na całym kontynencie. Mieszkańcy obozu stworzyli więc odpowiedni podziemny kanał, przez który do miasta dostaje się życiodajna ciecz.


W końcu w terenach stricte pustynnych też trzeba sobie radzić. Chociaż, w słowach kronikarza też można znaleźć trochę przesady. Wystarczy oddalić się na północ, a w ciągu niespełna godziny dostrzeże się typowe górskie warunki przyrodnicze.



Opis stworzony przez Ikkyo

Powrót do "Baigai"