Informacje o prowincji
BAIGAI PO WIELKIEJ REWOLUCJI

W skład Baigai wchodzi "stare" Baigai, Kin'u i Tsundora. Prowincja ta cechuje się niejednolitością terenu - od bujnego i zarośniętego przez cudowną florę wschodu, po jałowy i biedny zachód, który nie zachęca niczym, by właśnie tam się osiedlić. Kraina została połączona po wydaniu rozporządzenia przez Lorda Feudalnego Kraju Ziemi, by zwiększyć przypływ strugi pieniędzy, który i tak jest skromny, a przy okazji nagrodzić starania klanu i lidera Kiyoshi, Gamatta. Władca miał w zamyśle również, by ninja zaopiekowali się nowymi terenami tak jak swoim "królestwem". "Kryształowi" wojownicy dbają o każdy skrawek jaki daje im matka natura i zapewne będą dążyć do rozprzestrzenienia się swoistego rodzaju ich wizytówki. Pobliska ludność to w większości wojownicy i złodzieje, a spowodowane jest to brakiem innych perspektyw na przyszłość. To z tych ziem wywodzą się wierni władcy kraju skrytobójcy i szpiedzy jak i wojacy, którzy gotowi są oddać życie w interesie swojego pana.




HISTORIA DAWNEGO BAIGAI

Kiyoshi są jednym z najmłodszych klanów jakie się wykształciły na tym kontynencie. Mieli wyjątkowo trudne początki, gdyż inne klany były już wykształcone i posiadały silną pozycję na świecie. Mimo to udało im się zasiedlić jeden z najbardziej bujnych, jeżeli chodzi o roślinność, terenów w Kraju Ziemi. Bardzo polubili tutejszą florę, dlatego też zaczęli o nią dbać i pielęgnować. Po pewnym czasie za całą troskę jaką otoczyli roślinność, natura odwdzięczyła się, rozwijając jeszcze bardziej bujne, zielone tereny. Ciężko uwierzyć, że Baigai jest krainą wchodzącą w skład Kraju Ziemi, który kojarzy się z terenem surowym, a człowiek myśląc o nim ma przed oczyma wyobraźni teren górzysty bez jakichkolwiek większych kompleksów roślinnych. Budynki, które stworzyli członkowie klanu nie wyróżniają się tak bardzo jak te w Kokkai. Trzeba jednak przyznać, że architekci, którzy tworzyli dla "kryształowego klanu", byli bardzo dobrzy. Pomimo tego mieszkańcy wolą przybywać na łonie natury, gdzie spędzają większość swojego czasu. Samo miasto, choć dobre, nie jest aż tak bardzo rozbudowane, co jednak nikomu nie przeszkadza. Im mniejsze miasto tym mniejsze połacie ziemi zostaną zniszczone, a to priorytet dla Kiyoshi. Udało im się przezwyciężyć trudne początki i stać się znaczącą oraz liczącą się siłą w świecie. Klan posiadał w swoich szeregach duży zastęp silnych ninja. Po całkowitym ustabilizowaniu sytuacji został wybrany lider, który przewodził wszystkimi członkami. Został nim człowiek o imieniu Gamatt. To dzięki tym ninja jedna z największych bitew na tym kontynencie została nazwa Kryształową. W międzyczasie próbowano zawiązywać sojusze z innymi klanami. Byli to m.in. Hyuuga oraz Uchiha. Nie wszystkim jednak podobało się to, że Kiyoshi rośli cały czas w siłę. Pewnego feralnego dnia człowiek nazywający siebie Garbatym Bardem po wkroczeniu do miasta całkowicie je zniszczył. Na całe szczęście żaden z mieszkańców nie poniósł śmierci. Członkowie klanu wraz z liderem szybko zebrali się do roboty i zaczęli odbudowywać budynki. Na początku były one stworzone jedynie z kryształu. W miarę upływu czasu stał on się jedynie fundamentem i warstwą środkową. Z zewnątrz zostały one pokryte po raz kolejny kamieniem. Teraz jednak są o wiele bardziej wytrzymałe niż poprzednio. Obecnie wszyscy wiodą spokojne ciche i spokojne życie.




HISTORIA DAWNEGO KIN'U

Mieszkańcy prowincji Kin'u przez bardzo długi czas wiedli spokojne i dostatnie życie. Ich głównym zajęciem była hodowla przydomowych zwierząt jak np. owiec. Jednak czasy się zmieniają. Pewnego dnia organizacja znana szerzej już w tych regionach o nazwie Xenu zaczęła szerzyć terror w prowincji. Różnica sił między stronami konfliktu była tak ogromna, że niedługo Xenu przejęli całkowicie panowanie nad terenami prowincji. Zaczęli szykanować mieszkańców i grabić ich cały majątek. Wielu mieszkańców, którzy nie pogodzili się z takim obrotem spraw skryło się w pobliskich górach i zaczęli prowadzić walkę partyzancką z członkami Xenu. Po kilku spektakularnych zwycięstwach mieszkańców sytuacja znowu powróciła do normy. Choć dla tych, którzy nie zdecydowali się zbiec w góry było jeszcze gorzej. Po atakach partyzantów, Xenu mścili się na niewinnych cywilach. Taka sytuacja trwała przez długi czas, aż pewnego dnia nastąpił przełom. Do prowincji wkroczyła mała grupa ninja (składała się z 4-5 osobników). Po ujrzeniu obecnej sytuacji bez większych problemów pokonali w pojedynkę całą organizację. Ludzie powiadają, że żaden z członków organizacji nie przeżył. Tak szybko jak pojawili się Ci tajemniczy ludzie, tak szybko też zniknęli. Pozostali ludzie, którzy zbiegli w góry, powrócili do miast i wraz z pozostałymi rozpoczęli proces odnowy prowincji. W pocie czoła zaczęli pracować, by móc niedługo znowu odzyskać dawną świetność krainy Kin'u.




HISTORIA DAWNEGO TSUNDORA

Od niepamiętnych czasów ludność z prowincji Tsundora tak jak wiele innych krain na tym kontynencie cierpiała na niedostatek. Nigdy nie odnaleziono tu nawet najmniejszych złóż surowców mineralnych. Również ziemia na tych terenach do najżyźniejszych nie należała. Ludzie zaczęli więc szkolić się w różnego rodzaju walkach i napadać na przejeżdżające przez te tereny karawany kupieckie. Musieli przecież wiązać jakoś koniec z końcem. Gdy dowiedzieli się, że w sąsiedniej prowincji Kakan zostały odnalezione niespotykane dotąd pokłady kruszców tutejsza ludność zaczęła pałać jeszcze większą nienawiścią do nich, co w afekcie doprowadziło do ataku. Zwykła ludzka zazdrość doprowadziła do wielkiego rozlewu krwi. Wielu górników pracujących w pobliskich kopalniach zostało zamordowanych, a kolejna część jak najszybciej wyemigrowała z Kakan, by nie stać się kolejną ofiarą mściwego sąsiada. Nie trzeba jednak było długo czekać, by ludność zamieszkująca Kakan zadość uczyniła dla ludzi pochodzących z Tsundora. Po wielu dniach walki obie strony konfliktu poniosły dotkliwe straty. Była to przedostatnia jak do tej pory bitwa między tymi dwoma prowincjami. Ostateczne starcie nastąpiło nieco później i była, jak do tej pory, najstraszliwszą w całym Kraju Ziemi. W czasie walk śmierć poniosła niezliczona ilość ludzi. Po tym incydencie Lord Feudalny nałożył na obie prowincje ogromną karę finansową. By móc ją spłacić mieszkańcy zaczęli szukać dochodowego zajęcia. Długo trwały poszukiwania, jednak po pewnym czasie udało im się znaleźć takowe, a był to handel. W dosyć szybkim czasie udało im się znaleźć kilka rynków zbytu i rozpoczęli interes. Trzymają się prostej jak drut zasady: taniej kupić, drożej sprzedać. W taki sposób szybko spłacili karę i zaczęli inwestować pieniądze we własną prowincję.

Powrót do "Baigai"